Pokaż wiadomości

Ta sekcja pozwala Ci zobaczyć wszystkie wiadomości wysłane przez tego użytkownika. Zwróć uwagę, że możesz widzieć tylko wiadomości wysłane w działach do których masz aktualnie dostęp.


Wiadomości - lollexxx

Strony: [1]
1
Witam. Jakieś pół roku temu poszedłem do okulisty po dobór soczewek. Wtedy nawet pan doktor nie potrafił mi założyć szkieł - dał mi parę do domu na próbę. Niestety nie mogłem ich założyć, więc się poddałem. Teraz nadchodzi lato, wyjazd, więc przydałoby się zamienić okulary na soczewki. Kupiłem soczewki jednodniowe na próbę. Znów nie mogłem założyć. Winę tutaj zrzuciłem na małe szpary oczne + głęboko osadzone oczy. Dodatkowo przy każdym zbliżeniu automatycznie mrugam powiekami...

Postanowiłem zrobić eksperyment. Górną powiekę podkleiłem u góry plasterkiem, żeby uniemożliwić mruganie. Kilka razy miałem problem, ale po jakieś pół godziny prób założyłem soczewki! Świat zmienił się na lepszy, nie miałem problemów z przystosowaniem, widziałem wszystko wyraźnie, zero dyskomfortu. Problem pojawił się wieczorem...

Za nic w świecie nie potrafiłem ich ściągnąć. Obejrzałem mnóstwo filmików, ale moje oczy po prostu tak szeroko się nie otwierają. Znów próbowałem lepców, ale tym razem to było za mało... Szczypałem oko, ale odruchowo mrugałem i odwracałem wzrok w drugą stronę. Czerwone oczy, mnóstwo łez, pieczenie... Ogólnie miałem wrażenie, że soczewka przykleiła mi się do oka. TO szczypanie nie należy do przyjemnych. W pewnym momencie doszedłem do momentu, gdzie dotykałem palcem gałki ocznej, ale nie mogłem przesunąć soczewki...Po dwóch godzinach mordęgi udało mi się "zerwać" soczewki z oczu...

Teraz nasuwają mi się pytania:

1.Jakieś inne sposoby na 'rozciąganie powiek' ?
2.CO zrobić, żeby ułatwić to ściąganie? To jest okropne.
3.Nie wiem czy nie zrezygnować z soczewek. Dziś byłem już bliski poddania się, a słyszałem że spanie z soczewkami jest groźne... No i teraz czy próbować dalej? Czy po prostu po parunastu dniach się przyzwyczaje? P

Strony: [1]