Autor Wątek: ColourVue Big eyes  (Przeczytany 2149 razy)

Zaiste

  • Newbie
  • *
  • Wiadomości: 1
    • Zobacz profil
ColourVue Big eyes
« dnia: Marzec 20, 2013, 05:28:58 pm »
Witam wszystkich, zacznę od tego że noszę soczewki kontaktowe od sześciu lat. Nosiłam Freshlook ColourBlends(miesięczne) jednak miesiąc temu zdecydowałam się na ColourVue Big Eyes(kwartalne). Przez miesiąc było super - żadnych problemów z okiem, żadnego zaczerwienienia ani podrażnienia. Jednak kilka dni temu oko zaczęło łzawić i robić się czerwone. Stosowałam krople i problem znikał po kilku godzinach. Dla bezpieczeństwa postanowiłam nosić soczewki tylko kilka godzin dziennie, ponieważ zwykle nosiłam je od rana do wieczora. Wczoraj podczas noszenia soczewek nie odczuwałam niczego dziwnego, jednak gdy je zdjęłam na noc to oko zaczęło łzawić, szczypać i zrobiło się strasznie czerwone. Problem nasilił się w nocy więc rano wybrałam się do okulisty. Lekarz powiedział mi, że jest to wina soczewek kontaktowych ponieważ są one 'nieznanej firmy', że powinnam stosować tylko sprawdzone (tu wymienił trzy rodzaje) oraz że nie wierzy w soczewki kwartalne. Przed zakupem sprawdzałam opinie dotyczące soczewek ColourVue i były one w większości pozytywne. Wcześniejsze soczewki Freshlook także dobierałam sobie sama. Dodam że w międzyczasie miałam zwyczajne bezbarwne soczewki kupione 'na zastępstwo' podczas pobytu w Niemczech, które również nie sprawiały mi żadnych problemów. (Piszę to ponieważ pomyślałam nawet przez chwilę że moje oko nie toleruje już innego rodzaju soczewek niż Freshlook :) ) No więc dostałam dwa rodzaje kropli i teraz, po kilku godzinach od wizyty, zaczerwienienie i dyskomfort zniknęły. Okulista stwierdził ponadto że mam lekko uszkodzoną rogówkę jednak problem zniknie po kilku dniach nawilżania oczu kroplami. Mam jednak pewnie wątpliwości co do opinii lekarza, wydaje mi się że potraktował problem na zasadzie 'nieważne co się dzieje, zmień soczewki bo są złe i wszystko będzie dobrze'... A przecież przed pierwszy miesiąc czułam się w nich rewelacyjnie. Wcześniej zdarzało mi się (z przykrością stwierdzam że dosyć często) nosić soczewki miesięczne dłużej niż miesiąc, przez to oko czasem czerwieniało. Ale często mimo zapominania o wymianie soczewek nie miałam żadnego problemu z podrażnieniem oka. Czy rogówka mogła się uszkodzić przez zaniedbywanie okresu ważności soczewek? Szkła które noszę obecnie powinny być ważne jeszcze przez dwa miesiące, kilkoro moich znajomych nosi soczewki ColourVue od kilku lat więc nie sądzę aby były 'złe' same w sobie. Czy po odstawieniu jakichkolwiek soczewek na kilka dni i zakrapianiu oczu lekami przepisanymi przez okulistę powinnam podjąć próbę kolejnego założenia soczewek? Czy to możliwe aby oko nagle przestało tolerować soczewkę? (Gdy oczy robią się czerwone i założenie jakiejkolwiek soczewki pogarsza jego stan, jednak kiedy podrażnienie mija to zaczyna ponownie łzawić dopiero po wyjęciu soczewki...) Jestem wściekła z powodu takiego obrotu wydarzeń więc mam nadzieję że opisałam wszystko w miarę przejrzyście. :)
« Ostatnia zmiana: Styczeń 01, 1970, 01:00:00 am wysłana przez Guest »